Jak ułożyć program koncertowy klubu na miesiąc i zapełnić salę
Krótka odpowiedź
Program koncertowy klubu na miesiąc układasz od stałych punktów, nie od wolnych dat. Najpierw zaznaczasz wieczory, które już mają swoją publiczność (piątek, sobota, cykliczne jam sessions), potem dokładasz koncerty z największą frekwencją, a na końcu wypełniasz luki wynajmem sali. Gotowy program publikujesz w jednym miejscu, z którego trafia do Google, na stronę klubu i do mediów.
Poniżej opisujemy kolejność pracy, zasady odstępów między koncertami, rozmowy z zespołami i to, jak program zamienić w pełną salę.
Zacznij od danych z ostatnich trzech miesięcy
Zanim zaprosisz kogokolwiek, sprawdź, które wieczory faktycznie zarabiały. Zestaw frekwencję, wartość baru i koszt zespołu dla każdego koncertu. Najczęściej okazuje się, że dwa dni w tygodniu robią większość wyniku, a reszta ledwo pokrywa koszty otwarcia lokalu.
Jeśli nie masz tych danych, zacznij je zbierać od teraz. Lista gości z kodami QR pokazuje, ile osób zapisało się, a ile przyszło, więc po miesiącu masz pierwszy uczciwy obraz. Bez tego program układasz na wyczucie.
Stałe punkty, potem koncerty główne
Cykliczne wydarzenia budują nawyk. Gość, który wie, że w każdy czwartek gra jam, przychodzi bez przypomnienia i nie potrzebuje reklamy. Wpisz takie punkty do kalendarza na cały miesiąc od razu, zanim zaczniesz rozmowy z agentami.
Koncerty główne to wieczory, na których sprzedajesz bilety albo wejście z listy. Rozłóż je tak, by dwa mocne wydarzenia nie wypadały w dwa kolejne dni. Publiczność, która była w piątek, rzadko wraca w sobotę na kolejny bilet, a Ty płacisz za dwa zespoły zamiast jednego pełnego wieczoru.
Odstępy, gatunki i lokalna konkurencja
Zerknij, co grają kluby w Twoim mieście w te same daty. Dwa koncerty w tym samym gatunku w odległości kilkuset metrów dzielą publiczność. Zmiana daty o tydzień często daje pełniejszą salę niż większa kampania.
Gatunki mieszaj z głową. Po wieczorze z mocnym brzmieniem dobrze działa spokojniejszy koncert akustyczny, bo przyciąga inną grupę gości i daje odpocząć obsłudze technicznej. Zmęczony personel to także realny koszt, więc układając program, układasz też obsadę. Przy kilku osobach na zmianie przydaje się narzędzie do grafiku, a pomysł, jak ułożyć grafik pracy zgodny z Kodeksem pracy, warto sprawdzić, zanim zapełnisz każdy weekend koncertami.
Rozmowa z zespołem i warunki
Ustal z zespołem trzy rzeczy na piśmie: godzinę próby dźwiękowej, godzinę wejścia na scenę i sposób rozliczenia (stała stawka, procent od biletów albo wejście z listy). Wiele nieporozumień bierze się z braku jednego z tych punktów.
Poproś zespół o materiały promocyjne i o udostępnienie linku do koncertu swoim fanom. Link do strony wydarzenia z kalendarza klubu działa lepiej niż zrzut plakatu, bo ma godzinę, cenę i przycisk zapisu.
Przykładowy układ miesiąca
Weźmy klub z jedną salą i czterema pełnymi weekendami. Czwartki zajmuje cykl jam session, który nie wymaga promocji. W piątki grają dwa razy w miesiącu zespoły z biletem, a w pozostałe dwa piątki lokalne składy z wejściem z listy. W soboty stawiasz na mocniejsze nazwiska, ale nie więcej niż trzy w miesiącu, żeby publiczność nie była zmęczona.
Niedziele i poniedziałki zostawiasz na wynajem i próby. Dzięki temu miesiąc ma około dziesięciu wieczorów programowych, kilka dat wynajmu i dni odpoczynku dla obsługi. To szkielet, który dopasowujesz do własnych liczb, nie gotowy wzór dla każdego lokalu.
Jak zmierzyć, czy program działa
Po miesiącu zestaw dla każdego wieczoru trzy liczby: zapisani z listy, osoby, które weszły, i przychód baru. Różnica między zapisanymi a obecnymi pokazuje, czy promocja przyciąga właściwych ludzi. Wysoki zapis i niska obecność oznacza, że wydarzenie jest atrakcyjne, ale termin albo godzina nie pasują.
Porównaj też źródła. Jeśli większość zapisów wpada z linku od zespołu, wiesz, że warto dawać priorytet wykonawcom z własnym zasięgiem. Te wnioski przekładasz na kolejny miesiąc, zamiast zaczynać od zera.
Jak rozmawiać z agentami i zespołami o terminach
Z wyprzedzeniem proponuj dwa terminy zamiast jednego. Zespół z własną publicznością wybierze ten, który mu pasuje, a Ty zachowujesz kontrolę nad dniem tygodnia. Zapisz ustalenia mailem i od razu wpisz koncert do kalendarza jako wstępnie potwierdzony, żeby nie sprzedać tej samej daty na wynajem.
Przy wynajmie sali liczy się kolejność zapytań. Dlatego wolne daty zabezpieczasz tylko wtedy, gdy ktoś realnie je zamówił, a resztę oferujesz na stronie. Zespoły i klienci prywatni nie powinni konkurować o ten sam piątek.
Koszty, które łatwo pominąć w programie
Do kosztu koncertu wlicz nie tylko stawkę zespołu. Dochodzą nagłośnienie i technik, ochrona, sprzątanie, drukowane materiały i czas managera. Koncert, który wygląda dobrze na papierze, po doliczeniu tych pozycji bywa bliski zera, a wieczór z mniejszym zespołem i pełnym barem daje więcej.
Dlatego przy każdym terminie zapisz próg opłacalności: ile osób musi wejść, żeby wieczór się zwrócił. Jeśli dwa tygodnie przed koncertem lista gości jest daleko od tego progu, masz jeszcze czas na dodatkową promocję albo na zmianę formatu.
Plan awaryjny na odwołany koncert
Zespoły chorują, a transport się psuje. Miej na liście jedną lub dwie osoby gotowe wejść na zastępstwo w krótkim czasie, na przykład lokalnych muzyków z krótkim setem. Powiadom gości z listy tą samą drogą, którą zapisywali się na wydarzenie, i zaktualizuj kalendarz, żeby w Google nie wisiała nieaktualna informacja.
Zapisz też w umowie, kto ponosi koszty w razie odwołania. To jedno zdanie oszczędza później długą rozmowę.
Wolne daty zamień w przychód
Nie każdy wieczór musi być koncertem. Daty, na które nie ma zespołu, możesz oferować na urodziny, osiemnastki i imprezy firmowe. Podaj widełki cen i zbieraj zapytania w jednym miejscu. Jak wycenić salę, opisujemy w artykule o cenniku wynajmu sali w klubie.
Dobrze działa zasada: do dziesiątego dnia poprzedniego miesiąca wszystkie wolne piątki i soboty mają albo koncert, albo opublikowaną ofertę wynajmu.
Publikuj program w jednym miejscu
Najgorszy scenariusz to trzy wersje programu: inna na Facebooku, inna na plakacie i inna na stronie. Wpisz koncerty raz w kalendarzu koncertów klubu, a stamtąd trafią na profil klubu, do danych wydarzeń dla Google i do widżetu na Twojej stronie.
Gdy zmienia się godzina albo skład, zmieniasz to w jednym miejscu. Goście i wyszukiwarka widzą spójną informację, a Ty oszczędzasz godzinę tygodniowo na aktualizacjach.
Zamień program w pełną salę
Program, którego nikt nie widzi, nie zapełni klubu. Opublikuj go z wyprzedzeniem co najmniej dwóch tygodni, wyślij zespołom link do listy gości z kodami QR i sprawdź po wydarzeniu, ilu zapisanych naprawdę przyszło. Pomysły na pierwsze akcje promocyjne znajdziesz w tekście o tym, jak wypromować koncert w klubie.
Jeśli program ma pracować także w wynikach wyszukiwania, zobacz stronę o reklamie klubu muzycznego. Plan Klub zaczyna się od 199 zł netto miesięcznie, a płacąc rocznie, płacisz o połowę mniej.
Najczęstsze błędy w układaniu programu
Pierwszy błąd to program układany tydzień naprzód. Zespoły i publiczność potrzebują czasu, a Google potrzebuje czasu, żeby zobaczyć wydarzenie. Drugi to zaproszenie zespołu bez ustalonego rozliczenia. Trzeci to brak kopii programu poza Facebookiem, bo wtedy zmiana algorytmu oznacza mniej gości.
Czwarty błąd to wyłącznie koncerty, bez wynajmu i wydarzeń cyklicznych. Klub, który ma tylko dziesięć dużych wieczorów w miesiącu, ma dwadzieścia pustych.
Najczęściej zadawane pytania
Jak daleko do przodu układać program klubu? Optymalnie na dwa do trzech miesięcy dla koncertów głównych i na miesiąc dla reszty. Dzięki temu masz czas na promocję i na rozmowy z zespołami.
Ile koncertów w tygodniu to rozsądna liczba? To zależy od wielkości sali i frekwencji. Zacznij od dwóch mocnych wieczorów i jednego cyklicznego, a po miesiącu sprawdź dane z listy gości.
Gdzie publikować program klubu? Wszędzie, ale z jednego źródła. W kalendarzu klubu wpisujesz koncert raz, a profil, widżet i dane dla Google aktualizują się razem.
Dodaj koncerty, prowadź listę gości z kodami QR i zbieraj zapytania o wynajem w jednym miejscu.
Zobacz stronę dla klubów